Koci Dworek prowadzą Ewa i Adam — opiekunowie kotów, którzy stworzyli miejsce, w jakim sami chcieliby zostawić swoje koty.
Dawno, dawno temu… a właściwie całkiem niedawno, żyli sobie Adam i Ewa. ❤️ Byli małżeństwem, mieli swoje życie, swoje plany i oczywiście… koty.
Najpierw był dostojny Maine Coon — wielki, piękny i absolutnie przekonany, że cały dom został zbudowany właśnie dla niego. 👑🐈 A potem pojawiła się ona — kocia przybłęda, przedstawicielka rasy europejskiej. Bez rodowodu, ale za to z charakterem, który spokojnie mógłby konkurować z niejednym arystokratą. 😹
I wtedy Adam i Ewa zrozumieli pewną ważną rzecz: kotów się nie posiada. To koty pozwalają nam mieszkać w swoim domu. 😂
Z czasem coraz bardziej poznawali koci świat. Ich potrzeby, przyzwyczajenia, humory, sposoby odpoczynku i tę niezwykłą umiejętność patrzenia człowiekowi prosto w oczy dokładnie wtedy, kiedy robi coś, czego absolutnie nie powinien. 😹
Aż któregoś dnia Ewa spojrzała na Adama i powiedziała:
— Adam… a gdyby tak stworzyć miejsce, w którym każdy kot będzie czuł się jak u siebie?
Adam spojrzał na Ewę. Ewa spojrzała na kota. Kot spojrzał na nich. I… chyba właśnie wtedy wszystko się zaczęło. ❤️
Tak narodził się pomysł na Koci Dworek. 🏰🐾
Miejsce stworzone przez ludzi, którzy od zawsze są związani z kotami. Nie tylko z miłości do nich, ale też z przekonania, że kiedy powierzamy komuś naszego ukochanego mruczka, chcemy mieć pewność, że trafił w dobre ręce.
Dlatego Koci Dworek miał być czymś więcej niż zwykłym hotelem. Miał być miejscem, w którym kot może odpocząć, pobawić się, obserwować świat, znaleźć swój ulubiony kąt i przede wszystkim — czuć się bezpiecznie.
Dziś Adam i Ewa tworzą ten koci świat każdego dnia. Ulepszają, budują, dokładają nowe atrakcje i cały czas słuchają… swoich najbardziej wymagających klientów. 🐈⬛
Bo przecież wiadomo: człowiek może mieć pomysł, ale ostateczną decyzję zawsze podejmuje kot. 👑😹
❤️ Koci Dworek — miejsce stworzone z miłości do kotów.
A wszystko zaczęło się od jednego zdania: „Adam… a gdyby tak stworzyć miejsce?”